SZARA PLEŚŃ CO ROKU ATAKUJE MOJE ROŚLINY – JAK TEMU ZAPOBIEC ?
Botrytis – cichy wróg w fazie kwitnienia. Jak chronić rośliny przed szarą pleśnią?
W takich miejscach wilgoć utrzymuje się najdłużej, co tworzy idealne środowisko do rozwoju pleśni. Jednym z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów zapobiegania infekcjom jest wybór odmian naturalnie odpornych na botrytis. Zazwyczaj są to rośliny o mniej zbitych pąkach, często o przewadze genetyki sativa.
Problem jednak w tym, że sativa dojrzewa dłużej – co w regionach narażonych na deszczową końcówkę sezonu (późne lato i jesień) może zwiększyć ryzyko infekcji.
Poza selekcją odpornych odmian, warto zastosować dodatkowe środki ostrożności:
-
Unikaj kontaktu pąków z deszczem – to najskuteczniejszy sposób ograniczenia ryzyka. Najlepiej sprawdza się uprawa w szklarni lub pod zadaszeniem.
-
Zapewnij dobrą cyrkulację powietrza – nawet pod przykryciem konieczna jest odpowiednia wentylacja. Wilgotne, nieruchome powietrze sprzyja rozwojowi grzybów, dlatego regularna wymiana powietrza jest kluczowa.
Wentylacja i przycinanie – jak wspomóc rośliny w walce z szarą pleśnią
Aby zminimalizować ryzyko pojawienia się szarej pleśni w uprawie szklarniowej, warto zadbać o jak najlepszą cyrkulację powietrza. Jednym z prostych, a skutecznych rozwiązań jest zastosowanie wentylatora oscylacyjnego, który utrzymuje powietrze w ruchu i zapobiega tworzeniu się wilgotnych, „zastanych” stref wokół roślin.
Dodatkowo warto wprowadzić odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne:
-
Przycinanie dolnych gałęzi i większych liści pozwala na lepszy przepływ powietrza w dolnych partiach rośliny oraz wokół pąków.
-
Jedną z popularnych technik jest tzw. „lollypopping”, czyli usuwanie liści i drobnych odrostów z dolnych części głównych łodyg. W rezultacie roślina przypomina „lizaka” – goły patyczek z pąkiem na końcu. Taki układ nie tylko poprawia wentylację, ale też kieruje energię rośliny na rozwój głównych kwiatostanów.
Choć opisane metody znacznie ograniczają ryzyko wystąpienia botrytis, żadna z nich nie daje stuprocentowej gwarancji ochrony przed infekcją.
Jeśli mimo wszystko pojawi się oznaka pleśni, najlepszym rozwiązaniem jest natychmiastowe usunięcie porażonej tkanki. W wielu przypadkach wskazane jest nawet wcześniejsze zebranie całej rośliny, zanim choroba rozprzestrzeni się na kolejne pąki – co w zaawansowanym stadium bywa trudne do zatrzymania.





