PROGNOZY NA ROK 2024 - 7 POWODÓW DO OPTYMIZMU
Od znaczących zmian regulacyjnych po nowe postępy w opiece zdrowotnej związanej z konopiami indyjskimi i stopniowe zmiany opinii – w nadchodzącym roku jest wiele powodów do optymizmu.
Z pomocą niektórych ekspertów zebraliśmy nasze przewidywania i powody, dla których możemy mieć nadzieję na reformę konopi indyjskich w 2024 roku.
1) Europa jest już zdecydowanie na drodze do reform.
Choć może się wydawać, że postęp w Europie jest powolny, to w 2023 r. odnotowano dalszy wzrost liczby pacjentów, którzy mieli dostęp do marihuany leczniczej, a kilka krajów podjęło pierwsze kroki w stronę legalizacji używania marihuany przez osoby dorosłe.
„W ostatnich latach UE poczyniła znaczne postępy w zakresie legalizacji konopi indyjskich” – mówi Lance Lambert, autor i konsultant zajmujący się konopiami indyjskimi, specjalizujący się w rynkach Europy i Ameryki Północnej.
„Kilka krajów, w tym Szwajcaria, Niemcy, Portugalia i Czechy, stworzyło programy medyczne. W innych, takich jak Francja i Irlandia, prowadzone są projekty pilotażowe. Jednak ostatnią falą, która wzbudziła najwięcej uwagi, był postęp w zakresie prawodawstwa dotyczącego używania konopi przez osoby dorosłe, czyli „rekreacyjnej marihuany”.
Malta stała się pierwszym krajem w UE, który to zrobił, wprowadzając na początku 2022 r. ustawę o reformie konopi indyjskich. Pomimo powolnego startu, pięć lokali uzyskało obecnie zatwierdzone licencje na prowadzenie klubów towarzyskich non-profit, a w 2024 r. spodziewana jest większa liczba lokali.
W zeszłym roku Luksemburg zalegalizował posiadanie na własny użytek i uprawę w domu maksymalnie czterech roślin w ramach pierwszego etapu dwuetapowego podejścia do reform.
W międzyczasie w Szwajcarii i Holandii rozpoczęły się programy pilotażowe, które w nadchodzącym roku mają zostać rozszerzone. I oczywiście oczy wszystkich zwrócone są na Niemcy, gdy czekamy na głosowanie nad projektem ustawy na początku 2024 r.
Jak mówi Jamie Pearson, prezes New Holland Group: „Pociąg z konopiami opuścił stację”.
„Szwajcarskie i holenderskie programy pilotażowe, stanowiące bardzo inteligentne obejście polityki UE i ONZ, będą się rozszerzać i ku udawanemu zaskoczeniu prawodawców przyniosą korzystne wyniki liczbowe” – przewiduje.
I chociaż Lambert nie przewiduje żadnego „prawdziwego ruchu na dużą skalę” do 2026 r., dodaje: „Chociaż widzę ciągły postęp w akceptacji i legalizacji, prawdziwym punktem zwrotnym będzie moment, gdy Deutschland przestawi się na użytkowanie rekreacyjne. Będzie to miało wpływ na kraje od Finlandii po Hiszpanię i wszędzie pomiędzy. Do tego czasu to, co proponuje niewielu członków UE, prawdopodobnie uda się osiągnąć poprzez legalizację przynajmniej zastosowania medycznego. Ponieważ UE liczy 448 milionów mieszkańców, powszechna legalizacja narkotyków przez osoby dorosłe będzie prawdziwym przełomowym momentem zarówno dla Europy, jak i całego rynku światowego”.
2) Niemcy mogą przyczynić się do szerszej reformy UE
Mimo pewnej ostrożności, lokalne źródła są "niezwykle pewne", że projekt ustawy dotyczącej reformy konopi indyjskich zostanie zaakceptowany przez niemiecki parlament w styczniu lub lutym, a pierwszy etap podejścia wejdzie w życie 1 kwietnia 2024 r.
Na mocy tej ustawy produkty z nasion marihuany zostaną wyłączone spod przepisów ustawy o narkotykach i zamiast tego regulowane będą przez ustawę o konopiach indyjskich. Pierwszy etap umożliwi osobiste używanie ograniczonych ilości konopi indyjskich, uprawę w domu i utworzenie modelu klubu towarzyskiego non-profit. W ramach drugiego etapu, w niektórych okręgach i stanach, wprowadzone zostaną legalne handlowe łańcuchy dostaw, co będzie monitorowane naukowo przez pięć lat, choć nie wiadomo jeszcze, kiedy to nastąpi.
Wielu uważa, że Niemcy, będąc główną potęgą w UE, mogą być kluczowym graczem w implementacji ogólnoeuropejskiej reformy dotyczącej konopi indyjskich.
Olivia Ewenike, niemiecka prawniczka specjalizująca się w branży konopi indyjskich i współzałożycielka Lito Law Academy, skomentowała: „Jak dotąd UE tolerowała fakt, że używanie konopi indyjskich nie jest ścigane w niektórych państwach członkowskich. Gdyby Niemcy faktycznie zalegalizowały konopie indyjskie w obecnie planowanym zakresie, byłby to jak dotąd najdalej idący krok w UE. Komisja zapowiedziała, że plany zostaną szczegółowo przeanalizowane. Myślę, że niektóre kraje europejskie poczekają i zobaczą, czy Niemcy będą mogły zalegalizować marihuanę bez nagany ze strony UE”.
Frederike Fäscher, konsultantka PIVOT Reguly z siedzibą w Berlinie, podkreśla to, wyjaśniając: „Jego wpływ będzie duży. Chociaż ramy krajowe są zawsze różne, łączy je wspólna kwestia, którą jest przede wszystkim członkostwo w jednolitej konwencji ONZ o środkach odurzających – która zabrania komercyjnej sprzedaży konopi indyjskich przeznaczonych do użytku przez osoby dorosłe – a z drugiej strony Umowa, która jest częścią podstawowego języka prawnego Unii Europejskiej, co utrudnia obejście tej kwestii.
„Mówi się, że potrzeba byłoby co najmniej siedmiu krajów, aby przekonać UE do zniesienia tej części umowy lub obejścia jej – a wiemy o kilku, które mają już otwarte inicjatywy. Potrzebują silnego wsparcia, aby spróbować otworzyć nową drogę i skierować się w stronę bardziej komercyjnych rozwiązań”.
3) Zwiększona akceptacja marihuany medycznej
Jeśli projekt niemieckiej ustawy o konopiach indyjskich zostanie przyjęty, oznaczać to będzie jeszcze wyraźniejsze rozróżnienie między marihuaną leczniczą a rekreacyjną. Medyczna marihuana nie będzie już klasyfikowana jako narkotyk, ani nie będzie wymagała specjalistycznej recepty na substancje odurzające.
Einwenke wyjaśnia: „Istotna zmiana polega na tym, że nie będzie już konieczna specjalistyczna recepta na środki odurzające, wystarczy zwykła recepta lekarska. Można zatem przypuszczać, że znacznie więcej lekarzy będzie pewnych w przepisywaniu konopi indyjskich jako leku. Ułatwi to również proces. Wymóg recepty oraz upoważnienie jedynie aptek do wydawania marihuany leczniczej pozostaną w mocy. Niemniej jednak liczne wymogi biurokratyczne przestaną mieć zastosowanie”.
Mamy nadzieję, że to nie tylko pomoże zmniejszyć stigma i zwiększy zaufanie do przepisywania leków, ale także ułatwi produkcję i dystrybucję marihuany medycznej.
„Dotychczas firmy produkujące marihuanę medyczną musiały uczestniczyć w przetargach publicznych i mogły uprawiać jedynie ograniczoną ilość. Od teraz firmy będą mogły samodzielnie ubiegać się o licencję na produkcję i samodzielnie dystrybuować konopie indyjskie” – kontynuuje Einwenke.
„To doprowadzi do większej różnorodności odmian i rodzajów marihuany medycznej oraz poprawi opiekę nad pacjentami cierpiącymi na konopie indyjskie”.
Z perspektywy biznesowej Fäscher dodaje, że wszelkie firmy zainteresowane rynkiem niemieckim powinny skupić się na produktach medycznych, a nie na produktach przeznaczonych dla dorosłych.
„Kluby konopne są atrakcyjne i przyjemne i stanowią sposób na ich komercjalizację, ale nie w taki sposób, w jaki funkcjonuje rynek komercyjny pod względem różnorodności produktów, zapewnienia jakości lub pionowo zintegrowanych łańcuchów dostaw – to jest jeszcze daleko w przyszłości” – zaznacza.
„Ci, którzy chcą odnosić sukcesy finansowe w Niemczech, powinni skupić się na aspektach medycznych”.
4) USA zmierzają w kierunku federalnej reformy, która może wpłynąć na skalę globalną
Z drugiej strony, potencjalne zmiany regulacyjne mogą również znacząco wpłynąć na skalę globalną. Niektórzy przewidują, że rok 2024 może być momentem, w którym Stany Zjednoczone zmienią harmonogram sprzedaży konopi indyjskich na poziomie federalnym, co z pewnością wywoła efekt domina w Unii Europejskiej.
„Wierzę, że w 2024 r. zarówno Stany Zjednoczone, jak i Niemcy zmienią harmonogram wprowadzenia konopi indyjskich” – mówi Michael Sassano, dyrektor generalny SOMAI Pharmaceuticals.
„Te dwa wydarzenia spowodują globalny rozkwit konopi indyjskich w każdym kraju UE, co doprowadzi do ponownej oceny i dostępności konopi indyjskich”.
W zeszłym roku amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS) zalecił zmianę klasyfikacji konopi indyjskich z Listy I do Listy III zgodnie z ustawą o substancjach kontrolowanych (CSA).
Nastąpiło to 10 miesięcy po ogłoszeniu przez prezydenta Joe Bidena, że wzywa agencje federalne do przeglądu klasyfikacji konopi indyjskich, a także o zamiarze ułaskawienia tysięcy przestępstw związanych z posiadaniem.
W grudniu Biden wydał proklamację rozszerzającą swoją inicjatywę ułaskawienia na osoby, które popełniły federalne przestępstwa związane z posiadaniem konopi indyjskich.
Amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) obecnie potwierdziła, że przeprowadza przegląd dotyczący rekategoryzacji konopi indyjskich.
5) Nowe technologie i sztuczna inteligencja poprawią opiekę nad pacjentami
Wraz z postępem w technologii opieki zdrowotnej, w 2024 r. mogą nastąpić znaczące zmiany w sposobie przepisywania leków z konopi indyjskich.
Opracowywane są różne nowe platformy i narzędzia, których celem jest wzmocnienie pozycji pacjentów i lekarzy przepisujących leki z konopi indyjskich.
„Jestem optymistką, że sztuczna inteligencja i zaawansowane technologie medycyny precyzyjnej dotrą do Wielkiej Brytanii i UE dzięki moim kontaktom w Stanach Zjednoczonych” – mówi Heidi Whitman, zwolenniczka takich grup jak We Decode i Genetica Flora AI.
„Dając pacjentom i konsumentom kontrolę nad ich podróżą związaną z konopiami indyjskimi, lekarze przepisujący będą mogli korzystać z raportów naukowych, co pozwoli im być pewnymi w trakcie przepisywania leków. Sprzedawcy detaliczni, przychodnie i kliniki będą mogli lepiej zorientować się, jakie produkty przechowywać, co zapewni lepszą spójność poprzez dane generowane przez międzynarodowe grupy produktów dla ludzi i placówek opieki zdrowotnej. Lepsze zdrowie dzięki lepszym danym”.
6) Konopie indyjskie do celów leczniczych i zdrowotnych stopniowo zyskują akceptację w Wielkiej Brytanii
W przeciągu roku można spodziewać się stopniowego, ale niezawodnego wzrostu akceptacji społecznej dla marihuany medycznej w Wielkiej Brytanii. Wraz z otwieraniem coraz większej liczby punktów konsumpcji poświęconych tematom medycznym i wellness przy głównych ulicach, tendencja ta będzie rosła.
Pod koniec ubiegłego roku Jay-Paul Jones otworzył pierwszy salon konsumpcji marihuany medycznej w Walii, cieszący się wsparciem policji i władz lokalnych. Podobne inicjatywy odniosły sukces w różnych częściach Wielkiej Brytanii, z Irlandią Północną jako przykładem, gdzie zdobyły one uwagę mediów głównego nurtu.
Sam Cannon, wspólnie z Alexem Frenchem i Vitalijsem Kanepsem, niedawno założył Good Vibes Wellness Group, organizację społeczną skupiającą się na miejskich farmach adaptogennych i kawiarniach wellness przy głównych ulicach Wielkiej Brytanii.
„Wierzę, że w 2024 r. pojawi się znacznie więcej obiektów, podobnych do Good Vibes, przy głównych ulicach Wielkiej Brytanii, spełniających potrzeby pacjentów i konsumentów” – mówi.
„To z kolei podniesie świadomość na temat marihuany leczniczej, grzybów oraz zdrowia i dobrego samopoczucia, przeniesie pacjentów z rynku nielegalnego na rynek legalny, co z kolei będzie miało pozytywny wpływ na społeczność i środowisko”.
Chociaż istnieją nadal pewne poważne przeszkody regulacyjne, które trzeba przezwyciężyć, aby zapewnić powszechny dostęp do marihuany medycznej w Wielkiej Brytanii, branża będzie naciskać na decydentów, aby poprawili sytuację, twierdzi Mike Morgan-Giles, dyrektor generalny Rady Przemysłu Konopnego.
„Brytyjski przemysł konopi indyjskich nadal zmaga się z niejednolitymi ramami regulacyjnymi i politycznymi, co stwarza szereg wyzwań dla pacjentów i medycznego łańcucha dostaw” – komentuje.
„Mimo bezpodstawnego piętna ze strony części społeczeństwa, liczba pacjentów na receptę stale rośnie. Poprawa edukacji i współpracy z władzami publicznymi w zakresie recept na marihuanę medyczną pozostaje kluczowa.
„Aby dalej wspierać pacjentów, musimy zwiększyć zwrot kosztów przez NHS prywatnych recept na marihuanę medyczną oraz ustanowić ścieżki NHS umożliwiające otrzymywanie nielicencjonowanych recept CBPM”.
W tym roku rozpoczną się także pewne duże badania kliniczne, które pomogą w zbudowaniu bazy dowodów potwierdzających tę tezę.
Melissa Sturgess, dyrektor generalna Ananda Developments, która prowadzi finansowane przez NHS randomizowane badanie kontrolne dotyczące konopi indyjskich z dominacją CBD i endometriozy, przewiduje: „Rok 2024 będzie rokiem, w którym odnotujemy wzrost zainteresowania lekami na bazie konopi indyjskich w Wielkiej Brytanii. Mamy zdeterminowaną grupę podobnie myślących ludzi zajmujących się reprezentacją pacjentów, przepisywaniem marihuany medycznej i badaniami klinicznymi, którzy nie spoczną, dopóki nie udostępnimy tych leków kannabinoidowych wszystkim pacjentom, którzy ich potrzebują”.
7) Konopie indyjskie będą szerszej uznawane ze względu na ich rolę w obszarze ESG
Pracownicy branży konopi indyjskich doskonale zdają sobie sprawę z korzyści, jakie płyną z uprawy konopi indyjskich - nie tylko dla zdrowia ludzi, ale również dla planety.
Konopie indyjskie pochłaniają dwukrotnie więcej CO2 niż drzewa, poprawiają jakość gleby, a ich zastosowanie może obejmować zrównoważone materiały budowlane, tekstylne oraz alternatywę dla produkcji energii. Czy rok 2024 będzie czasem, w którym te korzyści zostaną docenione na szerszą skalę?
Tak przewiduje Sam Cannon, współprzewodniczący podgrupy ds. środowiska, spraw społecznych i zarządzania (ESG) w CIC.
„ESG stanie się głównym nurtem, a przemysł konopi indyjskich zostanie uznany za narzędzie wspomagające leczenie wielu schorzeń i problemów środowiskowych” – przewiduje Cannon, współautor raportu podkreślającego korzyści ESG wynikające z rozszerzonego rynku marihuany medycznej pod koniec 2023 r.
„Trudno przecenić szkody społeczne i środowiskowe wynikające z działalności zorganizowanej przestępczości nielegalnie uprawiającej i sprzedającej konopie indyjskie.
„Poszerzenie legalnego rynku poprzez lepszy dostęp może potencjalnie ograniczyć zorganizowaną przestępczość i związane z nią szkody, takie jak handel ludźmi i degradacja środowiska”.
Szukasz nowych odmian nasion marihuany? Zobacz Nasze Nowości!





