1px

KONOPIE INDYJSKIE JAKO ŹRÓDŁO WSPARCIA DLA OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNEJ I JEJ PARTNERA - WYJĄTKOWY WYWIAD

0
KONOPIE INDYJSKIE JAKO ŹRÓDŁO WSPARCIA DLA OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNEJ I JEJ PARTNERA - WYJĄTKOWY WYWIAD

KONOPIE INDYJSKIE JAKO ŹRÓDŁO WSPARCIA DLA OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNEJ I JEJ PARTNERA - WYWIAD

Zacznijmy od tego, że Kerry Davies, będąc osobą niepełnosprawną i pełnoetatowym opiekunem, znalazła w marihuanie leczniczej wsparcie dla swojego partnera. Opowiada ona o swoim doświadczeniu związanym z łagodzeniem objawów fibromialgii, lęku oraz depresji.

Kerry Davies, mimo lat przyjmowania leków przeciwbólowych i przeciwdepresyjnych na receptę NHS, postanowiła porzucić farmakoterapię na rzecz konopi indyjskich w celach medycznych. Poniżej dzieli się swoją dotychczasową historią.

Każdego dnia Kerry Davies stawia czoła objawom fibromialgii, zespołu stresu pourazowego oraz lękom i depresji. Warto też wspomnieć, że stała się pełnoetatową opiekunką dla swojego partnera, który utracił wzrok w wyniku trzech udarów mózgu spowodowanych rzadką chorobą mózgu.

W trakcie tego wywiadu opowiada nam o swojej podróży związaną z medycznym wykorzystaniem marihuany, zwalczaniem społecznego piętna oraz tym, w jaki sposób jej recepta pozwala jej wspierać swojego partnera.

 

Czy mogłabyś opowiedzieć nam o tym, jak wyglądała Twoja sytuacja, zanim zaczęłaś stosować konopie indyjskie?

U mnie zdiagnozowano fibromialgię, zespół stresu pourazowego (PTSD), a także zawsze towarzyszyła mi depresja i lęki. Borykam się z przewlekłym zmęczeniem, a fibromialgia powoduje ból. Depresja i ból to jak perpetuum mobile, bo jeśli nigdy nie ustajesz w odczuwaniu bólu, to łatwo jest popaść w depresję.

Próbowałem wszystkich leków przepisanych przez mojego lekarza rodzinnego, ale czułem się po nich fatalnie. Byłem zamroczony, moje myślenie było upośledzone, a samopoczucie pogorszyło się, zamiast poprawić.

 

Jak doszło do tego, że zrozumiałeś, iż konopie indyjskie mogą pomóc w łagodzeniu objawów?

Mój ojciec był policjantem, więc zawsze byłem przeciwnikiem narkotyków i kojarzyłem je z czymś negatywnym. Moja partnerka czasem paliła marihuanę, ale nigdy mnie do tego nie namawiała. Pewnego dnia sam zapytałem, czy mogę spróbować. Myślałem sobie tylko: 'Cierpię tak bardzo, co mogę stracić?'

Doświadczyłem zmniejszenia bólu i ogólnie poczułem się lepiej. Zastanawiałem się, dlaczego wcześniej nie spróbowałem tego rozwiązania. W szkole nauczyli mnie, że marihuana to coś bardzo złego, nie miałem pojęcia o jej aspektach medycznych. Gdy zrozumiałem, że mi pomaga, postanowiłem kontynuować to leczenie. Od momentu rozpoczęcia stosowania konopi indyjskich, zrezygnowałem z wszystkich leków na receptę NHS."

 

Na początku, jak próbowałeś uzyskać do tego dostęp?

Dostęp do tego uzyskać mogła moja partnerka dzięki kontaktom rodzinnym. Jednak, gdy zachorowała, a ja zostałam jej opiekunką, musiałam zacząć to robić sama.

Zmuszony byłem wsiadać do samochodów podejrzanych taksówkarzy i podejmować podobne kroki. Zastanawiałem się, dlaczego to robię. Starałem się pomóc sobie, sięgając po coś, co mogłoby poprawić moje samopoczucie, ale czułem się z tym źle. Później, gdy już nie mogłem tego dłużej znosić, zaczęliśmy uprawiać to w domu. Jednak to tylko zwiększyło moje zaniepokojenie, ponieważ było to nielegalne.

 

W którym momencie zdałeś sobie sprawę, że to jest coś, co można dostać na receptę?

Usłyszałem o CBD i próbowałem produktów dostępnych bez recepty, ale zawsze smakowały one obrzydliwie i nie działały na mnie. Starłem się także porozmawiać z moim lekarzem rodzinnym na temat marihuany medycznej, ale okazało się, że on o tym niewiele wie. Potem natknąłem się na artykuł w gazecie o kimś, kto został zatrzymany z receptą na medyczną marihuanę, co skłoniło mnie do jeszcze intensywniejszych poszukiwań.

 

Jakie były Twoje doświadczenia związane z dostępem do recepty?

Na początku było dość frustrująco, próbując dowiedzieć się, od czego zacząć, jakich informacji potrzebuję i gdzie się udać. Zadzwoniłem do różnych klinik i przypadkowo trafiłem na tę, w której teraz jestem. Kierownik placówki okazał się bardzo pomocny i pouczający. Była ona również pacjentką, która stosowała marihuanę leczniczą i doświadczała bólu, więc czułem, że rozmawiam z kimś, kto rozumie, co przeżywam, a nie z zwykłym klinicystą.

 

Czy mógłbyś mi opowiedzieć, w jaki sposób Twoja recepta pomogła Ci w codziennym życiu?

Jako osoba niepełnosprawna, pełnoetatowy opiekun osoby niepełnosprawnej, życie może być wyjątkowo trudne. Posiadanie recepty na marihuanę medyczną, która łagodzi moje objawy, pozwala mi lepiej opiekować się moją partnerką, która naprawdę potrzebuje mojego wsparcia. Razem dajemy sobie radę, ale muszę wykonywać dodatkowe zadania, co zwiększa moje zmęczenie. Recepta pozwoliła mi również na korzystanie z odmian, które mają działanie poprawiające nastrój.

Istnieje także aspekt społeczny, ponieważ bez leków nie mogę przeprowadzać takich rozmów ani chodzić do sklepu. Możliwość samodzielnego radzenia sobie z codziennymi sprawami, o których inni ludzie nie myślą, bardzo mi pomogła.

 

Jako pacjent zażywający medyczną marihuanę, jakie wyzwania napotykasz?

Wciąż muszę stawić czoło piętnu związanemu z marihuaną, dlatego zawsze staram się zachować dyskrecję podczas zażywania leków, unikając zbędnej uwagi. W dzieciństwie zawsze słyszałem, że nie wolno przyciągać uwagi policji do domu, więc mimo że teraz jest to legalne, nadal mam pewne opory i czuję, że coś złego robię.

Dodatkowo, mój partner i ja często uczestniczymy w różnych wydarzeniach muzycznych, co oznacza konieczność informowania organizatorów o medycznej marihuanie i tłumaczenia, jak działa. Wielu ludzi po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy.

 

W jakim kierunku chciałbyś zmienić obecny system?

Chciałbym, aby medyczna marihuana była dostępna w ramach NHS. Jako opiekun i osoba niepełnosprawna korzystam z leku, który działa na mnie, ale muszę za niego płacić. Nawet moja mama jest zainteresowana wypróbowaniem go w celu złagodzenia swoich bólów, ale niestety nie jest to dla niej dostępne ze względu na koszty. Nawet ja, będąc na zasiłku, ledwo sobie na to mogę pozwolić. Jedynym powodem, dla którego kontynuuję płatności, jest to, że zapewnia to ochronę przed ewentualnymi kłopotami z prawem, co pomaga mi unikać zbędnych stresów.

Chciałbym również móc otwarcie rozmawiać z moim lekarzem rodzinnym na ten temat. Obecnie w mojej przychodni nie ma żadnej informacji o moim stosowaniu medycznej marihuany, co może stanowić potencjalne ryzyko dla interakcji z innymi lekami. Choć gdy rozmawiam z lekarzem w mojej przychodni, jest on bardzo pomocny, to jednak lekarze NHS potrzebują lepszej edukacji w tej kwestii.

 

*** Wywiad udzielony portalowi cannabishealthnews.co.uk

1px Komentarze do wpisu (0)

  • Nasiona automatyczne (Auto)
  • Nasiona feminizowane
  • Nasiona outdoor – do uprawy zewnętrznej
  • Nasiona indoor – do uprawy w pomieszczeniach
  • Top 10 najczęściej wybieranych nasion
1pxBlog kategorie
1pxBlog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
1pxBlog chmura tagów
1px do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl